Być może nie nastąpi tu zaraz eksplozja barw, ale troszkę kolorów będzie. Osobiście przepadam za wszystkim co barwne, kolorowe i wzorzyste, więc chciałabym aby i moje prace takie były. Poniżej zamieszczam dwie pary kolczyków, jedne ze szkła weneckiego, drugie z howlitów i innych korali.
Za niespełna tydzień ferie i wprost nie mogę się na nie doczekać! W końcu nadrobię blogowe zaległości i mam nadzieję, wyżyję się artystycznie ;) Muszę tylko jakieś piękne koraliki zamówić.
I z tym optymistycznym nastawieniem żegnam i życzę miłego wieczoru! ;)

te drugie takie optymistyczne:) dla mnie artystyczny nieład;D świetne są!!!:D
OdpowiedzUsuńBardzo optymistyczne :). Najbardziej podobają mi się pierwsze bo mnei ciągnie do bardziej klasycznych, ale drugie też niezłe i bardzo ciekawe. :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię szkło weneckie, szczególnie to cieniowane, mimo, że najczęściej pracuję z kamieniami. Śliczne, skromne, dziewczęce. :)
OdpowiedzUsuńTe drugie szczególnie pozytywne, kolorystycznie oczywiście.
OdpowiedzUsuń